Przejdź do głównej zawartości

THE END



Bardzo bardzo Wam wszystkim dziękuję za te 83 rozdziały. 
Było różnie.. ale najważniejsze by pamiętać tylko to co dobre :)
Ogromne podziękowania dla Klaudii, która jest cudowną osobą i gdyby nie ona to już dawno by się to skończyło.. DZIĘKUJĘ!
Wszystko dobiegło końca i czas się pożegnać.. może wiele osób będzie miało do nas żal, niektórzy pewnie będą się cieszyć ale sami widzieliście, ze to już nie miało sensu. 
Dobra bez zbędnych tekstów. 
Trzymajcie się ! 
a no i bardzo dziękuję za pomoc w pisaniu listu pewnemu Panu ! 
Tak Sentymentalny to o Tobie możesz cieszyć buzie :).


Mnie i Sentymentalnego znajdziecie tu :





ŻEGNAJĄ SIĘ Z WAMI :

Komentarze

  1. Zapraszam do nowego portalu o modzie, stylu życia i urodzie dla nastolatek http://www.modna-nastolatka.pl/

    OdpowiedzUsuń
  2. zapraszam was na moje opowiadanie - nieoobecni.blogspot.com myślę, że wam się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Poprostu kocham to co stworzyłyście... Niezmarnujcie swojego talentu prosze.. <3

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zostaw coś po sobie. Nawet małą kropkę, która namaluje ogromny uśmiech.

Popularne posty z tego bloga

ROZDZIAŁ LXI

Płacz nie ustępował. Gdy łkała w poduszkę, która już nie miała jak chłonąć słonych kropel obudziła się Maggie. Usiadła na łóżku przecierając oczy. - Która godzina ? - zapytała patrząc przymrużonymi oczami na Lilę nie dostrzegając mokrych policzków. Nie odpowiedziała, nie dała rady wydusić z siebie słowa. Pokazała jej tylko ekran telefonu. Na początku oślepienie mocnym światłem nie pozwoliło na odczytanie zlewających się cyfr. 04:25 po kilku minutach była już rozczytywana przez brunetkę. - Bożeee, mała czemu Ty płaczesz ? - spojrzała na nią ciepłym i zatroskanym wzrokiem. - Nie chce teraz o tym gadać. - odpowiedziała zanosząc się płaczem. - Chodź tu ! - powiedziała mocno ją przytulając. Lilu bez żadnych oporów oddała się w ramiona starszej kuzynki. Siedziały tak kilka minut aż blondynka trochę się uspokoiła. Odetchnęła głęboko dziękując Margaret. Po chwili obie już smacznie spały. Ranek a raczej popołudnie 31 sierpnia. - Dzień dobry królewny ! - krzyknęła mama wpadając jak huragan do ...