Przejdź do głównej zawartości

ROZDZIAŁ XLVII

Ponownie wybierała jego numer. Nic, cisza, głucha cisza. Kilka nie odebranych połączeń od Gabrysia. Nie chciała z nim rozmawiać napisała tylko krótkiego sms-a " Zobaczymy się jutro ! ;* " Droga na pustostan ciągnęła się w nieskończoność. Zakręty, skrzyżowania i mijający ją co chwila ludzie. Pogrążona w myślach z telefonem przy uchu szła obijając się o kroczących z naprzeciwka przechodniów. Telefon wypadł jej z rąk. Szybko schyliła się by go podnieść. Chciała iść dalej lecz, ktoś złapał jej dłoń.
- Wszystko w porządku. - zapytał klękając przed nią.
- Tak. -szybko się uniosła.
Poprawiła torbę i poszła dalej oglądając się w kierunku wysokiego chłopaka. Stał tam jak wryty patrząc w jej kierunku. Odwróciła wzrok i poszła dalej. Za kolejnym zakrętem jej oczom ukazał się już stary pustostan. Ciemno, głucho i coraz zimniej. Cały czas próbowała się do niego dodzwonić. Gdy była już blisko budynku usłyszała cichy dźwięk. Jej ciało przeszedł dreszcz a nogi momentalnie straciły stabilność. Łapiąc dłonią płot powoli się po nim osunęła. Bała się . Tak bardzo bała się tam iść.
- Na pewno wszystko w porządku ? - nagle ktoś uklęknął przed nią łapiąc za ramię.
Spojrzała na niego zaszklonymi od łez tęczówkami.
- Czego chcesz, po co za mną idziesz ? - cicho wymamrotała próbując się podnieść.
- Pomóc. - chwycił ją za rękę, aby mogła wstać.
- Zostaw mnie ! - warknęła szybko odbiegając.
Ponownie wykręciła numer Filipa i jak najszybciej podążała za dochodzącym odgłosem. Trzecie piętro pustostanu, ich okno. Te okno, z którego tak idealnie było widać Wisłę i odbijający się w tafli rzeki księżyc. Rozglądała się po dużym pomieszczeniu w poszukiwaniu jego sylwetki. Tak bardzo chciała go ujrzeć, usłyszeć. Na próżno. Jej tęczówkom ukazał się migający ekran telefonu a pod nim koperta, śnieżnobiała koperta. Chwyciła telefon - masa nieodebranych połączeń od niej, jego mamy, taty, siostry, babci, Maxa, Fabiana, Niny. Wszyscy go szukali. Przepisała numer z jego telefonu.
- Dobry wieczór Pani, tu Lila. - mówiła załamanym głosem.
- Boże dziecko, Filip jest z Tobą? Nic mu nie jest ?
- Niestety nie. Znalazłam tylko jego telefon w starym opuszczonym budynku na końcu miasta. - oznajmiła nie mogąc powstrzymać łez.
Do jej uszu dochodził rozpaczliwy płacz matki Filipa.
- Znajdę go ! Obiecuję. - powiedziała rozłączając się.
Schowała telefon byłego do torby. Rozerwała kopertę wyciągając z niej kartkę. Rozłożyła ją. Poświeciła na nią telefonem. Była pognieciona a tusz z długopisu rozmazany miejscami od łez. Zaczęła czytać.
[ Zanim zaczniesz czytać - włącz sobie to -]



Wiedziałem, że będziesz mnie tu szukać. Wiedziałem, że to właśnie Ty tu przyjdziesz.
Długo myślałem nad całą tą sytuacją i postanowiłem tak jak postanowiłem. Nie miej mi tego za złe.
Pewnie zastanawiasz się dlaczego mnie tu nie znalazłaś. 
Postanowiłem, że nie chcę by ktokolwiek mnie znalazł, po prostu lepiej będzie jeśli wszyscy o mnie zapomnicie. Jeśli macie mnie zapamiętać to tylko jako tego radosnego, śmiejącego się z samego siebie Filipa.
Wiesz.. myślę, że tam będzie mi lepiej. Ty jesteś szczęśliwa z Gabrielem a ja jeśli zostałbym tu jeszcze dzień dłużej... zepsułbym to wszystko, a tego nie chciałem.
Może ten Pan u góry tak chce. Może ma wobec Ciebie inne plany - lepsze, ciekawsze. Może ma rację, że zemną nie byłabyś tak szczęśliwa jak z nim.
Ja cały czas wierzę, że tam u góry będziemy razem, że tam pozwolą nam pokazać czym jest prawdziwa miłość. Bardzo Cię kocham i jestem w stanie zrobić dla Ciebie wszystko. Wszytko i jeszcze więcej niż bym mógł.
Zniszczyli mnie. Zniszczyli, potraktowali jak psa. Własna rodzina, znajomi, przyjaciele. Ludzie, w których myślałem, że mam oparcie. 
Dlatego teraz uważnie mnie posłuchaj. - Nie chcę byś kiedykolwiek powiedziała, że to przez Ciebie.
Jesteś cudowną, wspaniałą dziewczyną - moim wymarzonym ideałem.
Stało się jak się stało. Nie mogę powiedzieć, że nie było fajnie bo było. Szesnaście lat, w których spotkała mnie najwspanialsza rzecz na świecie. Wymarzony prezent w postaci Twojej osoby.
Wiesz .. Jak tu teraz siedzę przypomina mi się jak pierwszy raz tu przyszliśmy. Jak z zwieszonymi nogami siedzieliśmy właśnie na tym oknie. Śmiejąc się i zatapiając wzrok w błyszczącej Wiśle. Jak pokazałaś mi sztuczkę z księżycem - moja nieokiełznana radość kiedy schował się za palcem. Jak pierwszy raz Cię tu pocałowałem i o dziwo nie oberwałem w twarz.
Zawsze będę Cię kochać, zawsze !
Przez te dwa lata nie spotkałem tak wspaniałej dziewczyny jak Ty. Z nadzieją wracałem tu, że może nam się uda, że może mi wybaczysz.
Łudziłem się.. ale nie dziwię się, że tak zareagowałaś. Najpierw zjebałem a potem wracam prosić o przebaczenie - szczeniak.
Tak pomyślałaś, prawda ? Masz rację, masz stu procentową rację. Jestem szczeniakiem, nieogarniętym gówniarzem, który zjebał najcudowniejszą rzecz jaka przytrafiła mu się w życiu.
Wiem, że głupie "nie płacz" nic tu nie da. 
Pewnie zauważyłaś, że sam nie potrafiłem hamować łez. Dziwne co ? Filip, który zawsze zgrywał twardziela płacze jak małe dziecko.
Koniec ..
Nie chcę zostać tu ani minuty dłużej. Kocham Cię i chciałbym, żebyś pamiętała tylko o jednym.
Moje serce zawsze było i będzie tylko Twoje.
Do zobaczenia tam u góry, Lilu.
Filip.


Upadła. Jej przeraźliwy krzyk odbijał się echem po ścianach pustostanu

Komentarze

  1. popłakałam się, jak małe dziecko.;/

    Ten tekst uświadomił mi, że moje życie to jedna, wielka dziura.! ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. ej aż mi łzy poleciały.

    OdpowiedzUsuń
  3. Łał. ta muzyka, ten list popłakałam się. cudowne ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Matko dziewczyno ! Popłakałam się ;)
    Jesteś genialna <3

    OdpowiedzUsuń
  5. ja pitole!!! Tylko tyle jestem w stanie powiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  6. jeju , cudowne <3

    OdpowiedzUsuń
  7. jej, naprawdę przepiękne.... popłakałam się :<

    OdpowiedzUsuń
  8. ;(( Boże, to jest cudowne... Popłakałam się.

    OdpowiedzUsuń
  9. to było cudne, aż się popłakałam. ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. o kur. co to ma być ? ;o
    nigdy więcej nigdy ale to nigdy
    nie przestanę tego czytać <3.


    zaaajebiaszcze <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Bosko napisany list, tak z uczuciem aż się łzy w oku kręcą. ;)
    Mam nadzieję, że jednak Filip się znajdzie, że nie zabił się. ;)
    Czekam na dalsze losy ;)]
    Zapraszam do siebie ;**

    OdpowiedzUsuń
  12. czy to oznacza ze Filip popełnił samobójstwo ? czytajac to zaczełąm ryczeć, głupie, nie ?

    OdpowiedzUsuń
  13. a ja myślałam, że ona z Tym Filipem jednak będzie. Kurcze no w sumie i Gabryś też jest świetny, sama nie wiem co bym zrobiła, ale jak to mówią stara miłość nie rdzewieje mam nadzieje, że jednak Filip żyje ;)

    a co do listu i piosenki to ja pierdole ;O to jest meeeeeeega ! popłakałam się jak małe dziecko dziewczyno masz zajebisty talent nie zmarnuj go i pisz więcej ! ;D ;*

    OdpowiedzUsuń
  14. piękne, aż mi łzy popłynęły..

    OdpowiedzUsuń
  15. Boożee :< poryczałam sie jak dzieciak ..

    OdpowiedzUsuń
  16. płakałam , pamiętam całkiem podobną sytuacje z mojego życia nikomu jej nie życzee. nie wiadomo , jak się wtedy zachować ! to straszne .. uwielbiam Cię, żyje tym blogiem !

    OdpowiedzUsuń
  17. mam łzy w oczach, uświadamiając sobie jakie to życie jest naprawdę.

    nieziemskie ;*

    OdpowiedzUsuń
  18. No zrobił się nastrój, muzyka i list. O dziewczyno, jesteś wspaniała, czekam na kolejny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  19. jeju, pisze, pisz dalej! jestem bardzo ciekawa co sie stanie w dalszej części :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Crumb ;) - zgadzam się z Nią! ;* :)

    OdpowiedzUsuń
  21. czytam ten blog od samego początku. i żaden rozdział nie wzbudził we mnie tak wielkich emocji - to wspaniałe

    kochajnoo

    OdpowiedzUsuń
  22. szooopa .! dziewczyno jesteś świetna ! normalnie aż beczeć się zachciało jak się to czytało, a piosenka też brak słów.
    cuuudo ; *

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja pierdole, dziewczyno. masz taki talent.. ta piosenka ten list tak napisany, że zmusza do refleksji. Genialne, tak cholernie genialne, że trudno mi to wyrazić słowami.
    / Pisz szybciej, bo nie wytrzymam

    OdpowiedzUsuń
  24. popłakałam się. jesteś genialna!agata

    OdpowiedzUsuń
  25. o boże .. popłakałam się ! <3
    masz talent i go nie zmarnuj .
    czekam na nowy rozdział .. :D

    OdpowiedzUsuń
  26. chyba Cię zabiję .. -,- mam baardzo wolnego neta , a cokolwiek na yt ładuje mi się godzinami.. ale dla Cb wszystko, poczekam i dopiero wtedy przeczytam, bo wnioskując z komentarzy - warto . ; *

    OdpowiedzUsuń
  27. Genialne... Po prostu brak słów aby opisać jak ten rozdział uświadamia wiele rzeczy innnym ludziom. /lifeisfuckingwhore - moblo.

    OdpowiedzUsuń
  28. doszłam do wniosku, że już nigdy nie będę krzywdzić innych osób.. dziewczyno, jesteś niesamowita! <3

    OdpowiedzUsuń
  29. Boże. Popłakałam się. Pisz dalej! Niech z Filipem się później w miarę dobrze skończy...

    OdpowiedzUsuń
  30. Chyba nie będę zbyt oryginalna jak napiszę, że ryczałam jak dzieciak. Ale taka prawda... Masz ogromny talent. Pisz jak najszybciej i mam nadzieję, że za kilka lat będę mogła ujrzeć książkę Twojego autorstwa na półce w księgarni! Powodzenia. ;*

    OdpowiedzUsuń
  31. wiedziałam że będzie warto.. co prawda przez prawie godzinę załadowała mi się niecała minuta piosenki, ale mimo wszystko. podziwiam Cię, cholernie Cię podziwiam. tylko błagam Cię, pisz szybko kolejne rozdziały bo - jak czytam tego bloga od dawna, tak nigdy nie byłam na takim głodzie narkotykowym .. jpd. -,- doobra, bo Ci wypisuję swoje farmazony, a miałam napisać tylko że jest pięknie, ale Ty o tym wiesz i o .. ten blog to narkotyk - tyle. dobrej nocy czy coś. ; )

    OdpowiedzUsuń
  32. jej ;* Uwieeeeelbiam to <3 !

    OdpowiedzUsuń
  33. list czytam, czytam i czytam i płacze jednocześnie, nie mogę przestać! masz talent dziewczyno! pisz jak najszybciej, bo oszaleje i bd zadręczać sie pytaniami 'i co dalej?' blablabla. talenciara!

    OdpowiedzUsuń
  34. byłam w takiej samej sytuacji jak Lilka.. ale moja historia nie tak się skończyła.. w sumie zaczęła , wróciłam do byłego.. i nie żałuje ; ) jest wspaniale.. a to jest CUUUDO <3 dziewczyno masz talent.. kocham Cię! popłakałam się.. aż mi głupio -.- to nie może się tak skończyć.. wierze w to że go znajdzie przed tą tragedią.. i będą razem..

    OdpowiedzUsuń
  35. Bożee ! <33 Popłakałam się,
    nie wierzę ,że można mieć aż taki boski talent ;**
    Jesteś BOSKA. ! < 3

    OdpowiedzUsuń
  36. przecudowny ten rozdział...

    OdpowiedzUsuń
  37. Ten list, to zdecydowanie najlepsza częśc opowiadania. Doskonale ukazalaś emocje. Brawo. Muzyka to tylko dopełniła. Aż trudno uwierzyć, że Birdy ma tylko 16 lat. Jeszcze raz gratuluję. pozdrawiam, schizofrenik.

    OdpowiedzUsuń
  38. Aż się popłakałam.
    Cudowny wpis i z niecierpliwością czekam na następny.
    <3

    OdpowiedzUsuń
  39. niesamowite. ; * (

    OdpowiedzUsuń
  40. o ja. ;o
    popłakałam się ;d zresztą jak widać to nie tylko ja :)
    oby Filip się nie zabił.
    a co do piosenki to świetna. pierwszy raz ją słyszę i od dzisiaj jest moją ulubioną <3 a dziewczyna ma nieziemski głos <333

    OdpowiedzUsuń
  41. no no ;* Ulubiona Piosenka Skajpaja [*] ehh. Historia przezajebista ;] czekam na więcej ;*

    OdpowiedzUsuń
  42. Daj już kolejnyy. ; **
    BŁAGAM CIĘ NA KOLANACH .<3

    OdpowiedzUsuń
  43. Witam Cię po raz kolejny. Przepraszam, ale nie płakałam. Jestem bardzo surowa i krytyczna, i równie suruwo i krtytcznie chciałabym ocenic Twój blog - jeśli pozowlisz. Z rozdziału na razdział się rozwijasz - ale przecież to już cio pisałam. Teraz pozostała tylko i wyłącznie jedna uwaga. Oni mają po 15 lat, a z ich zachowania wychodzi jkby dziewczyny miały z 17-18, a chłopacy około 20. Chocby ten list. Filip gdy wyjechał miał 16 lat. Nie twierdzę, że nie mógł wtedy przeżyc wielkiej miłości, ale nie dramatyzujmy. Chłopcy w tym wieku zmieniają zdanie częściej niż skarpetki. Choc przyznam, że piosenkę wybrałaś świetną do jego pożegnalnego listu. No i niezłe zamieszanie wprowadziłaś. Gratuluje - zaintrygowałaś mnie. WIele osób pisze, że chciałąby, żeby Filip żył, ale to Ty musisz tak naprawdę wiedziec, czy on ma życ. To tylko od Ciebie zależy i cokolwiek się stanie wierni czytelnicy Cię nie opuszczą. Choc lubimy sugerowac o czym byś mogła napisac, tak naprawdę to musisz i tak robic to po swojemu, tylo wtedy będzie to "dobre".
    Pozdrawiam Koniczynka

    OdpowiedzUsuń
  44. popłakałam się kurwa . przez Ciebie już nigdy nikogo nie skrzywdze . dziękuję ! jesteś wspaniała . ♥

    OdpowiedzUsuń
  45. Pierwszy raz czytając się popłakałam ;*
    Czekam na więcej ! ; )
    Teraz będę zastanawiała się najpierw co mówię,żeby nikogo tak nie skrzywdzić..

    OdpowiedzUsuń
  46. błagam szybciej z kolejnym wpisem! jestem na głodzie ! ;d

    OdpowiedzUsuń
  47. Koniczynka.. nie masz racji. widocznie nic w życiu nie przeżyłaś.. ten wiek jest idealny.. mam 16 lat, przeżyłam podobną sytuacje, ale nie odrzucałam tak jak Kasia opisuje blogowego 'Filipa', tylko byłam cały czas przy nim i się tak nie skończyło, a mogłoby.. bo miał takie zamiary..

    OdpowiedzUsuń
  48. Kuźwa, rycze <3
    ah , mógłby żyć , mogło by to się okazać nieprawdą : c
    /Arbusofaa

    OdpowiedzUsuń
  49. usunęłaś mój komentarz! Goń się Kasia xD Nie lajkujee Cie i nie będę do Ciebie dzwonić i Cię budzić! :foch: xD

    OdpowiedzUsuń
  50. słuchaj kochana. mój tusz do rzęs jest na całej mojej twarzy i wszystko przez Ciebie ♥ ale cholero to jest cudowne !!!! i nie moge sie doczekać kolejnych rozdziałów ! mój tuuuuuuusz ! ;D ;*

    OdpowiedzUsuń
  51. Świetne, co do komentarza Koniczynki. Nie zgadzam się, również staram się być krytyczna, ale prawdziwa miłość może dopaść każdego, o każdej porze, w każdym wieku. I również mam jedną uwagę. Dość poważną.... pisz częściej ! ;D

    OdpowiedzUsuń
  52. niesamowite ! yy... wróć, Ty jesteś niesamowita !

    OdpowiedzUsuń
  53. Najlepszy bloog jaki czytałam. Jesteś niesamowita. .

    OdpowiedzUsuń
  54. zajebistee . ! ; **

    wczoraj moja przyjaciółka pokazała mi twojego bloga . ! < 3 przeczytalam wszystkie rozdzialy . ! < 33 są wciągające ;***

    OdpowiedzUsuń
  55. ei, ja ryczę, ryczę bo literki nie tak się ułożyły jak ja to mówię.. eh..
    w życiu natomiast nie są to tylko literki..
    jeszcze musiałaś wybrać tą piosenkę! którą tak kocham.. ♥

    OdpowiedzUsuń
  56. jeszcze nigdy nie przeczytałam czegoś takiego, choć nie powiem, czytam sporo...
    to jest niesamowite!
    dziewczyno, masz ogromny talent! nie zmarnuj go, proszę.
    po przeczytaniu tego rozdziału mignęły mi przed oczami wszystkie te najboleśniejsze momenty z mojego życia... płakałam i długo nie mogłam się uspokoić.
    nie mam pojęcia, jakim cudem udaje ci się wzbudzić w człowieku takie emocje... w sumie, nie wiem czy tylko ja tak mocno odczułam to o czym pisałaś, ale czytając komentarze, myślę, że nie tylko.
    na prawdę wielki szacun. nie zmarnuj talentu.

    OdpowiedzUsuń
  57. o kurwa . to piękne jest . popłakałam się jak mały dzieciak <3 .

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zostaw coś po sobie. Nawet małą kropkę, która namaluje ogromny uśmiech.

Popularne posty z tego bloga

Rozdział jedenasty.

Kilkanaście minut ogromnego stresu, który mocno zagnieździł się już we wnętrzu, każdego ze znajomych. Lilu była z Hubertem w szpitalu. Pomagała lekarzom porozumieć się z chłopakiem. - Nie wiem ile wypił. - powiedziała po polsku, a kiedy wzrok lekarza jasno wykazywał brak zrozumienia szybko powtórzyła po hiszpańsku. Kiwał głową twierdząco zadając jeszcze kilka pytań blondynce. Skończył a Lila była proszona o wyjście z sali. Usiadła na korytarzu plecami opierając się o zimną ścianę. Westchnęła. Zmęczenie dawało się we znaki i jedyne czego pragnęła to to, żeby ten horror się już skończył. Siedziała tam zupełnie sama.. w dłoniach ściskając kubek z ciepłą herbatą przyniesiony przed chwilą przez zatroskaną pielęgniarkę.  C i s z a. S p o k ó j.  Oczy Lilu walczyły z utratą obrazu drzwi, za którymi lekarze robili co w ich mocy by ustabilizować stan Huberta. Zamknęła je... Krzyki i biegający przed nią ludzie w białych fartuchach postawili ją na równe nogi zmęczenie spychając na d