Przejdź do głównej zawartości

ROZDZIAŁ LX

Przywitanie ciepłe i pełne serca dało Margaret odczuć rodzinną atmosferę. Stała na dole w holu czekając na dalsze instrukcje nie ukrywając, że jest bardzo zmęczona.
- Dziś prześpisz się w pokoju Lilu wraz z nią. Ma duże łóżko więc się pomieścicie. - oznajmiła kobieta.
Lilka wzięła bagaż kuzynki i udały się na górę do jej pokoju. Gdy brunetka przekroczyła próg jej zachwyt pomieszczeniem był nie do opisania. Przyglądała się wszystkiemu z otwartą buzią i oczami błyszczącymi jak dwa małe diamenty. Usiadła na łóżku i spojrzała na wstawiającą do garderoby walizkę nastolatkę.
- Musisz mieć cudownie z takimi rodzicami.
- Mamą.. - rzuciła Lila spuszczając głowę.
- Bożeee. Wybacz mi... - podeszła do niej i potarła ramiona.
- Nie rozmawiajmy o tym. Chyba żadna z nas nie lubi tego tematu. - oczy Maggie się zaszkliły a Lilu udała się w pośpiechu do łazienki.
Nawet rok nie minął od śmierci jej taty. Grudzień, mroźna zima.. Śpieszył się na przedstawienie do jej szkoły. Tir, skrzyżowanie i ogromna zamieć. Nie miał szans aby wyjść z tego cało. Dwudziesty grudnia... data, która powinna kojarzyć się z radością, nadchodzącymi świętami daje w kość przywracając wspomnienia. Ból, łzy, cierpienie i obwinianie za to wszystko tylko i wyłącznie siebie.
- Maggie. - rzuciła Lilu wchodząc do pokoju.
Dziewczyna już spała przykryta czerwoną kołdrą. Lilu zgasiła wszystkie światła i położyła się obok niej w dłoni ściskając telefon.

Do Zuzy - Jest taka śliczna, że aż wstyd mi się gdzieś z nią pokazać ! Wysoka brunetka o ciemnych oczach. Miła i taka kochana. A teraz padła ze zmęczenia i śpi obok mnie. ; ) Jest już prawie 2 więc pewnie Ty też śpisz. Dobranoc rudzielcu ;*

Wsunęła telefon pod poduszkę i zamknęła oczy. Sen nie przychodził. Sześć godzin snu przed wyjazdem starczyło by teraz całą noc spędzić na czuwaniu. Kręciła się z boku na bok. Odbyła już dwie wycieczki do kuchni i nic. Spojrzała na zegarek - dochodziła czwarta. Usiadła na łóżku i chwyciła na kolana laptopa leżącego na nocnym stoliku. Przejrzała stare wpisy bloga i otworzyła nowy post..


Środa 31 sierpnia 2011, godz : 03:56
Jedno wielkie niewyobrażalne ja pierdole ! 

Tak mi się życie skomplikowało, ze chyba żadne słowa tego nie oddadzą. Tyle łez co wylałam przez ostatnie dni to masakra. Jakiś niewyobrażalnie straszny horror, którego w żaden sposób nikt nie potrafi ogarnąć.. Słowa " Wszystko będzie dobrze" działają na mnie jak płachta na byka. No ale do rzeczy.. To, że Filip wrócił wiecie lecz nie wiecie dlaczego.. On wrócił tu dla mnie.. Jedni pomyślą .. "Boże jaki cudowny chłopak" ale Ci co nas znają nie są za. Obecnie leży w szpitalu po próbie samobójczej z mojego powodu. Fakt w liście napisał.. " Zniszczyli mnie. Zniszczyli, potraktowali jak psa. Własna rodzina, znajomi, przyjaciele. Ludzie, w których myślałem, że mam oparcie. Dlatego teraz uważnie mnie posłuchaj. - Nie chcę byś kiedykolwiek powiedziała, że to przez Ciebie." Co z tego skoro moje poczucie winy będzie we mnie do końca życia. Przez tą całą sprawę kłócę się z Gabrysiem bo nie potrafię wybrać co jest dla mnie lepsze. Gdy zapytał czy coś czuję do Filipa nie odpowiedziałam bo nie wiedziałam jak. Wstał i wyszedł trzaskając drzwiami. Nie jest dobrze. A teraz kilka wieści mam nadzieje, że dobrych. Fakt jedna z nich jest poparta ogromną tragedią - zginęło moje najbliższe wujostwo a ich córka mieszka od kilku godzin z nami. Ma na imię Margaret i jest ode mnie starsza o 2 lata. Taka wymarzona siostra, której nigdy nie miałam. Wołają na nią Maggie i ta śliczna bestia teraz właśnie śpi w moim łóżku a ja nie mogę choć na sekundę zmrużyć oczu...  Fatum ? Kara za moje podłe zachowanie ? Możliwe.. Druga dobra wiadomość. Nie wiem czy się chwalić czy nie ale na lotnisku poznałam uroczego chłopaka. Wiecie.. jakbym już gdzieś go widziała ale za nic w świecie nie mogę skojarzyć gdzie. Jak wziął mój numer to rzucił coś w stylu. " Dzięki, że nie krzyczałaś na mój widok jak te inne napalone małolaty" - dziwnee. Aaaaa najważniejsze ma na imię Liam i ma babcię w Toruniu więc mam nadzieję, że jeszcze na siebie wpadniemy. Rozpisałam się jak nienormalna a co najlepsze nadal nie chce mi się spać.. Cieszycie się, że już jutro szkoła ? Bo ja jakoś nie bardzo. Wymarzone liceum ale co z tego jak w życiu się tak pieprzy. Po rozpoczęciu muszę odwiedzić Filipa, porozmawiać szczerze z Gabrysiem i zapoznać Maggie z moimi przyjaciółmi. Trzymajcie kciuki aby wszystko ułożyło się jak najlepiej nie tylko dla mnie.. dla wszystkich.

Powiedź, że masz dla mnie plan awaryjny. Boże nie zapominaj, że jestem tylko nastolatką bojącą się własnego cienia.

zagubiona Lilu.


Zamknęła laptopa i położyła go na podłodze tuż obok łóżka. Poczuła wibrację telefonu i szybko po niego sięgnęła. Na ekranie widniały słowa powodujące przyśpieszone bicie serca i łzy w oczach. Wtuliła głowę w poduszkę tak aby uciszyć swój rozpaczliwy płacz.

Komentarze

  1. no kurde no.:D
    I dalej taki moment a ty kończysz. :D
    Boskie, świetne. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Boskie <3 chce następny !!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokładnie, nie można kończyć w takim momencie ;D
    świetne, jak zawsze ;>

    OdpowiedzUsuń
  4. rewelacyjne. ;*
    jesteś WREDNA zawsze kończysz w najlepszych momentach. ;))))

    OdpowiedzUsuń
  5. zajebisty rozdział ;D
    jak zawsze ;d. czekamczekamczekam!

    OdpowiedzUsuń
  6. świetny . ; ** szkoda że skonczylaś go na tym momencie ;p pisz dalej . ! ; * ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. A co z Fabianem ? Liwią ? Pawłem ? Niną ? Nikodemem i Kimi ? ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. boski rozdział ;D
    ale nie kończ w takich momentach ; d

    OdpowiedzUsuń
  9. o Kimi dawno nie wspomniałaś <3

    OdpowiedzUsuń
  10. to już jest nałóg ;D pisz dalej ^^ i zapraszam do mnie na: modabysziszu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie co się stało z Kimim?? A Liam na tym zdjęciu jest jakiś dziwny. Ale szkoda, że akurat na takim momencie skończyłaś eh...

    OdpowiedzUsuń
  12. aa !! Kończysz zawsze w najgorszych momentach ; p
    śliczna bestia ? - dobre . hhaha
    pisz szybko następny ♥♥

    OdpowiedzUsuń
  13. Kocham to!
    Fajnie wplatasz tu nowe osoby (i nawet na początku oczywiście nie poznałam, ale wydawało mi się, że znam to nazwisko Liama ;) już wiem...) Ale właśnie czekam na jakiś powrót do "starych" bohaterów ;P
    pozdro!

    OdpowiedzUsuń
  14. Skoro jesteś chora to może kolejny rozdział ?? :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Liam z One Direction?! łAA <3

    OdpowiedzUsuń
  16. oooo ezu, skojarzyłam wreszcie kim może być ten Liam ! :) ale ty masz główkę do pomysłów ;*

    OdpowiedzUsuń
  17. A jak sie czuje Filip ? Co z Liwia ? Przeciez dziewczyny mialy utrzymywac kontakt .. Co z Zuzą i Pawłem ? Paweł dał tak po prostu Lilu spokoj ? Poza tym ostatnio wgl. nie dodajesz o tego wszystkiego Kimiego.

    OdpowiedzUsuń
  18. szyyybciej noo ! :<

    OdpowiedzUsuń
  19. chcemy kolejny rozdział!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam nadzieje ze te 2 słowa które wywołały u niej płacz bedą od Gabrysia !!!! ; D

    OdpowiedzUsuń
  21. matkoooo! kocham to! <3
    czekam na następny!
    wbijaj też do mnie :>
    http://iloveharryandtwixes.blogspot.com/2012/02/prolog.html

    OdpowiedzUsuń
  22. Czemu ty zawsze musisz tak konczyc rozdziały? :D

    Zaiste Gabryś z nią zerwał ! :c :c

    OdpowiedzUsuń
  23. pieeerdole, pisz jak najszybciej, bo umieram z ciekawości co dalej. :D *.*

    OdpowiedzUsuń
  24. Liam Payne z One Direction !

    OdpowiedzUsuń
  25. OoO .. to jest cudownofantastyczne ; **
    To wspaniałe, że ktoś stworzył takiego bloga <33
    Musisz zrobić z tego książkę ..heh xd

    kochająca tego bloga Fawks..

    PS.: Mrr. :* Fabian jest słooodki ;p

    OdpowiedzUsuń
  26. pisz pisz pisz <3

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zostaw coś po sobie. Nawet małą kropkę, która namaluje ogromny uśmiech.

Popularne posty z tego bloga

Rozdział jedenasty.

Kilkanaście minut ogromnego stresu, który mocno zagnieździł się już we wnętrzu, każdego ze znajomych. Lilu była z Hubertem w szpitalu. Pomagała lekarzom porozumieć się z chłopakiem. - Nie wiem ile wypił. - powiedziała po polsku, a kiedy wzrok lekarza jasno wykazywał brak zrozumienia szybko powtórzyła po hiszpańsku. Kiwał głową twierdząco zadając jeszcze kilka pytań blondynce. Skończył a Lila była proszona o wyjście z sali. Usiadła na korytarzu plecami opierając się o zimną ścianę. Westchnęła. Zmęczenie dawało się we znaki i jedyne czego pragnęła to to, żeby ten horror się już skończył. Siedziała tam zupełnie sama.. w dłoniach ściskając kubek z ciepłą herbatą przyniesiony przed chwilą przez zatroskaną pielęgniarkę.  C i s z a. S p o k ó j.  Oczy Lilu walczyły z utratą obrazu drzwi, za którymi lekarze robili co w ich mocy by ustabilizować stan Huberta. Zamknęła je... Krzyki i biegający przed nią ludzie w białych fartuchach postawili ją na równe nogi zmęczenie spychając na d